Wersja dla słabowidzących Brązowa Szkoła 2015 Certyfikat Wiarygodna Szkoła

Przedsmak wakacji - spływ kajakowy na Małej Panwi

Inspiratorką wyjazdu na spływ była Pani Katarzyna Jasińska – Kaliwoda. Udało się stworzyć międzyszkolną, kilkudziesięcioosobową ekipę. Z naszego liceum udział w przygodzie zgłosiło 10 osób. Pozostałą cześć grupy stanowili uczniowie głubczyckiego Technikum Mechanicznego.Dla większości z nas wyprawa miała charakter życiowego wręcz wyzwania.Pojawiła się jednak ogromna szansa, by słowo „kajak” nie kojarzyło się już wyłącznie z obuwiem o niestandardowo wysokiej numeracji. Z Głubczyc wyjechaliśmy autobusem po godzinie ósmej. Na trasie spływu w okolicach miejscowości Zawadzkie byliśmy już dwie godziny później. Start miał miejsce na przystani Dzika Chata. Po krótkim szkoleniu, uzbrojeni w kapoki, zajęliśmy wygodne pozycje w kajakach. Płynęliśmy parami. Trudno opisać poziom naszej adrenaliny i entuzjazmu. Przynajmniej w tej początkowej fazie wyprawy...Każdy kolejny kilometr trasy spływu skutecznie wypompowywał z nas energię i zaangażowanie. Pogoda była wymarzona, jednak bardzo szybko promienie słoneczne zaczęły zamieniać nasze kończyny w skwierczące polana o intensywnie czerwonej barwie. Uśmiechy też stopniowo ustępowały grymasom cierpienia. Kiedy pokonaliśmy 16 kilometr i trasa spływu dobiegła końca wiele osób odetchnęło z ulgą. Zrelaksowani mogli się czuć chyba tylko ci, dla których przemieszczanie się kajakiem nie jest chaotycznym machaniem wiosłami. Przyszedł jednak upragniony czas odpoczynku, połączony z zapachem ogniska i smakiem pieczonych kiełbasek. W drogę powrotną do Głubczyc wyruszyliśmy po godzinie 16. Już w autobusie część z nas dała wyraz swojemu skrajnemu wycieńczeniu zasypiając z twarzą przylepioną do okna lub oparcia fotela. Jeszcze większą frajdę sprawiło w domu łóżko z czystą, pachnącą pościelą. Jednak rzecz szczególna: w bezpiecznej atmosferze własnego pokoju jeszcze długo każdemu z nas, pod przymkniętymi powiekami przewijały się obrazy doliny Małej Panwi. Drzewa i trawy schylały się ku nam łaskawie, a nad połyskującą taflą rzeki drżały skrzydła niebieskoszarych ważek. Było pięknie. Za nami jedna z najbardziej fascynujących przygód mijającego roku szkolnego. Dziękujemy.

                                                                                                             Kamila Tarnawska klasa I c

kajak2.jpeg

kajak1.jpeg

kajak3.jpeg

kajak4.jpeg

kajak5.jpeg

kajak6.jpeg